Wczasy z tańcem w Chmielnie 2022 – II turnus – turnus otwarty

W III edycji otwartych wczasów z tańcem w Chmielnie na Kaszubach wzięło udział pięć par z różnych stron Polski i jedna para z Anglii. W czasie tego tygodnia również mieliśmy napięty program i odwiedzaliśmy te same miejsca, mieliśmy te same imprezy, które odbyły w czasie turnusu Szkoły Tańca 50+ . Bawiliśmy się wspaniale. Tym razem dodatkową atrakcją był dla nas trening „na sucho” przed wypadem kajakowym, który poprowadził jeden z uczestników wczasów – były zawodnik i trener kajakarzy – Pan Władek. Przydało się to nam w praktyce, gdy byliśmy już na jeziorze. Mieliśmy możliwość obejrzenia starego wiatraka na górze Sobótka od strony jeziora. Czas zaplanowany na zajęcia i atrakcje wypełniliśmy w całości.

Nastroje wszystkich były bardzo optymistyczne i mamy nadzieję w takich nastrojach spotkać się ze wszystkimi za rok. Dziękujemy, pozdrawiamy, czekamy :)

 

Irena i Leszek

Po raz pierwszy uczestniczyliśmy w imprezie pt. „Wczasy z tańcem” i musimy przyznać, iż sposób prowadzenia i pełen profesjonalizm posiadającego niespożyte pokłady cierpliwości Pana Tomasza, jak i Pani Grażyny, sprawił, że dosłownie zakochaliśmy się w tańcu i już dzisiaj piszemy się na dalsze spotkania z nim.

 

Ania i Leszek

Brawo Grażynka i Tomek. Jesteśmy na wczasach z tańcem po raz trzeci i będziemy w kolejnych latach, zawsze poznajemy nowych ludzi, którym taniec sprawia radość. Było wspaniale. Kochamy Was!

 

Marzena i Krzysiek

1. Program
Tańce standardowe oraz latynoamerykańskie, intensywny oraz interesujący. Przekazany w bardzo przystępny sposób. Prowadzący wykazał bezmiar wyrozumiałości oraz cierpliwości dla braku umiejętności części uczestników, co zaowocowało bardzo pozytywnymi efektami. Wprowadzono dodatkowe atrakcje taneczne. My nie przepadamy za country, ale jeden dzień jako ciekawostka był ok.
2. Czas wolny
Praktycznie było go trochę zbyt mało. Bowiem organizator przez cały czas proponował atrakcje, którym trudno było się oprzeć: świetny wypad i przejażdżka wozem konnym, wypad na kajaki oraz wieczór kaszubski. Proponuję o ile będzie taka możliwość, co drugi dzień czas wolny pomiędzy zupą oraz drugim daniem – co umożliwi skorzystanie z basenu, jacuzzi, rowerów wodnych oraz spa. Wspaniałe wieczorne spotkania konsolidujące grupę.
3. Organizator
Wspaniały organizator i instruktor. Super pomysły oraz genialna kondycja. Zazdrościmy Wam obojgu.
4. Warunki pobytowe
Pyszne jedzenie, fajne pokoje, świetna lokalizacja, same plusy. Trochę mały basen – ale to drobiazg.
5. Podsumowanie
Super pobyt. Bardzo dużo się nauczyliśmy. Wspaniała grupa, genialni prowadzący. Było rewelacyjnie. Kochamy Was.
No country, please.

 

Aldona i Artur

Grażynko i Tomaszu, bardzo dziękujemy za wspaniały czas, który spędziliśmy w Chmielnie z Wami i resztą naszej tanecznej grupy. Było tak fantastycznie, że chcemy wciąż uczyć się tańczyć od Was, a w przyszłym roku ponownie spędzić urlop w rytmie cha cha cha, rumby, jive i nie tylko … Jeśli chodzi o pobyt w ośrodku to nie zostały naprawione usterki w łazience, które były zgłoszone oraz sytuacja z zupą była dla nas nieprzyjemna. Zostaliśmy grupą „zupo-żerców” 😉 Pozdrawiamy serdecznie

 

Grażyna i Marek

Przyjechaliśmy nastawieni sceptycznie i kończymy turnus zmęczeni, ale zadowoleni. Tomek i Grażyna chcieli nam nieba przychylić i dać więcej niż mogliśmy sobie przyswoić, ale dogadywaliśmy się szybko. Fakt – …Poznaliśmy fajnych ludzi i nauczyliśmy się czegoś nowego.
Poza tańcem… hotel i okolica super! pełne zaskoczenie.
Jedzonko – po raz pierwszy nie znaleźliśmy niczego, co byłoby niesmaczne, choć staraliśmy się.
Czas wolny – i znowu Tomek z Grażyną w akcji. Skorzystaliśmy z wszystkich ich propozycji i nie zawiedliśmy się nic a nic. Tym sposobem czasu wolnego mieliśmy jak na lekarstwo, ale wystarczyło.
Podsumowanie: bakcyla tańca złapaliśmy wcześniej, ale tutaj pokazali nam nowe, fajne możliwości. Za to miejsce, czyli Kaszuby i Wichrowe Wzgórze nas uwiodły.
Tyle, bez wielkich słów.

 

Basia i Władek

Organizator: Szkoła Tańca 50+
Prowadzący: Tomasz – Grażyna
Krótka relacja uczestników:
1. Zakwaterowanie: kompleks Wypoczynkowy „Wichrowe Wzgórze” – Chmielno
Położenie obiektów wchodzących w skład Ośrodka jest przepiękne. Nad jeziorem Kłodno, na terenie Kaszubskiego Parku Krajobrazowego spędziliśmy tydzień łącząc relaks z nauką w otoczeniu zieleni, wody, zabudowań w stylu kaszubskim. Nie bez przyczyny Chmielno nazywane jest Perłą Kaszub. Grupa nasza mieszkała w oddzielnym domu, który mieliśmy do swojej dyspozycji, co spowodowało, że szybko się poznaliśmy i zaprzyjaźniliśmy. Pokoje były na wysokim poziomie, czyściutkie, nowoczesne, dobrze wyposażone. Dwie minuty drogi dzieliły nas od jadalni, gdzie chodziliśmy na posiłki. Ośrodek do dyspozycji gości posiada wiele atrakcji, poza przyrodą. Jest to basem, jacuzzi, sauna, spa, rowery, gry, kajaki itp. Jedzenie było bardzo dobre. Na śniadanie szwedzki stół – potraw do wyboru, do koloru, dla dietetyków, rozpustników, wegetarian itd. Każdy znalazł dla siebie coś smacznego.
2. Zajęcia praktyczne i wolny czas:
Cel do osiągnięcia to nauczyć się dobrze podstawowych kroków kilku tańców towarzyskich i nie tylko towarzyskich – różnych. Było nas sześć par 50+ do 70+. Zajęcia odbywały się dwa razy dziennie. Do południa tańce latynoamerykańskie, wieczorem standardowe. W tzw. wolnym czasie zaplanowano nam kilka atrakcji. I tak wycieczka po okolicy wozem konnym, spacer na górę o nazwie Sobótka z zabytkowym wiatrakiem, wieczór kaszubski (na miejscu) z udziałem kapeli kaszubskiej, ognisko z grillem i pysznymi pierogami, spływ kajakowy po jeziorze Kłodno.
Wracając do tańców, należy pochwalić parę prowadzącą zajęcia. Byli super przygotowani pod względem organizacyjnym, jak i szkoleniowym. Tańczyć rozpoczęliśmy zaraz po przyjeździe, a skończyliśmy w dniu wyjazdu. Nie popuścili – uf. Tomek wykazał wiele doświadczenia pedagogiczno-tanecznego swoją cierpliwością, sprawnością fizyczną, wiadomościami o tańcach towarzyskich (ich historia) i innych. Wspólnie zadecydowaliśmy, że idziemy na jakość a nie na ilość. Zapoznaliśmy się z 10 tańcami i myślę, że nauczyliśmy się ich podstaw. A były to: walc angielski, tango, foxtrot, cha-cha, jive, rumba, blues, madison, warianty country. Dużym plusem był fakt, że zajęcia były prowadzone we dwójkę. Panie miały swój wzór Grażynkę, panowie – Tomka. Po ćwiczeniach indywidualnych łączyliśmy się w pary, podglądając naszych trenerów, jak tańczą. Początki są zawsze trudne, ale szło nam coraz lepiej, a w ostatnim dniu, na sprawdzianie, sami siebie nie poznaliśmy, tak było dobrze. Zasługa jest obopólna. Dobra atmosfera, cierpliwość, ciągłe poprawianie, powtarzanie bez nerwów, bez złośliwości, na wesoło, spowodowało, że tańczyło się coraz lepiej i z ochotą. Od pierwszego momentu spotkania do chwili pożegnania czuliśmy opiekę nad nami Tomka i Grażynki. I mimo wysiłku jaki musieliśmy pokonać tańcząc, czuliśmy, że odpoczywamy. O nic się nie troszczyliśmy. Wszelkie prośby, życzenia były załatwiane od ręki. I to był dla nas odpoczynek psychiczny, tak nadszarpnięty w ciągu roku. Np. nikt nie pamiętał planu zajęć, a był napięty. Lecz mieliśmy Grażynkę, która miała komputer w głowie, wszystkiego pilnowała, o wszystkim nam przypominała. Tomek nie popuszczał nam na parkiecie. Po tak udanym urlopie tanecznym, postanowiliśmy spotkać się za rok w tym samym składzie (nie znaliśmy się wcześniej), aby kontynuować dalszą naukę i uczyć się dalszych figur i nowych tańców. Oczywiście w tym samym miejscu.
Zachęcamy wszystkich do takiego aktywnego odpoczynku, poznania nowych ludzi, przyrody i nauki tańca, nie zważając na wiek, pochodzenie, umiejętności, zamieszkanie, doświadczenie życiowe.
Taniec łagodzi wiele rzeczy, a przy takiej organizacji, warto spróbować!!!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *